Tu jesteś: Strona główna -> Artykuły -> Trudna sztuka samodzielnego decydowania [Mapa strony]

 

„ (…) Kiedy  JA używam jakiegoś słowa (…) SAM decyduję co  ono będzie znaczyć i dokładnie to znaczy.

- Problem w tym – powiedziała Alicja – że nie wiadomo, czy może Pan tak nadawać słowom dowolne znaczenie.

- Problem w tym – powiedział Humpty Dumpty – kto, kim rządzi. To wszystko (…) ”

„Alicja w Krainie Czarów”

Lewis Carroll

Trudna sztuka samodzielnego decydowania

Trudna sztuka samodzielnego decydowania

Trudna sztuka samodzielnego decydowania

Morał z powyższego cytatu wydaje się oczywisty: sam decydujesz o swoim życiu! Ale czy faktycznie to jest takie proste? Czy można przenieść do naszego życia „mądrości”, które ktoś nakreślił na kartce papieru?

Zgodnie z zasadą „papier wszystko przyjmie” wydawać by się mogło, że to tylko pusty frazes, piękny ale pusty. Każdy z nas przecież ma w swoim życiu doświadczenia, wobec których był bezsilny. Jak w takich sytuacjach można twierdzić, że ma się kontrolę nad swoim życiem, skoro „wszystko” się wyślizguje? I kto kim teraz rządzi? – chciałoby się wykrzyczeć do Pana Humpty Dumpty!

Dwie skrajności

I tak oto przeszliśmy ze skrajności w skrajność. Po jednej stronie mamy przekonanie „ja decyduję”, potem długo, długo nic, aż przechodzimy do bieguna „nie mam wpływu”. Więc skoro tak, to  może warto wypełnić pustą przestrzeń pomiędzy tymi skrajnościami?

Równowaga organizmu

Na szczęście nasz organizm sam dąży do równowagi, czyli próbuje balansować pomiędzy dwoma biegunami. Niestety tempo współczesnego życia sprawia, że trudno jest znaleźć czas na zebranie myśli, nie mówiąc już o zastanowieniu się nad swoimi potrzebami. Bardzo łatwo jest wpaść w rutynę, schematyczne zachowania. Organizm często stoi na straży i alarmuje nas, że czas się zatrzymać. Brzmi jak banał… a jednak jeśli od czasu do czasu nie wsłuchamy się w nasze potrzeby, albo nie odczytamy ich we właściwy sposób, możemy ponieść surowe konsekwencje. Najczęściej zaczyna się od zwykłego zmęczenia, trudności ze snem, wybudzania się w środku nocy lub nadmiernej senności. Mogą też towarzyszyć emocje np. frustracja, smutek, złość, lęk, niepokój. Doświadczanie takich emocji nie jest przyjemne i często dodatkowo czujemy przygnębienie wynikające ze złego samopoczucia, ale te „złe emocje” nie są naszym wrogiem. Wręcz przeciwnie, to one zmuszają nas do zatrzymania się, a czasami do trzech kroków wstecz. Negatywne emocje trudno zlekceważyć. Są one na tyle nieprzyjemne, że w efekcie musimy coś z tym zrobić. Moment, w którym zareagujesz, zależy już od Ciebie. W tym miejscu szyderczo uśmiecha się cytowany Humpty Dumpty. Można lekceważyć swój stan, ale wówczas oddajemy władzę nad naszym życiem „losowi”. Możemy też wziąć odpowiedzialność za swoje życie i próbować nim pokierować. Druga opcja jest trudniejsza, ale też bardziej dojrzała, jak również daje większą nadzieję, że będziemy  mogli ją wykreować taką, jaką chcemy.

Jak zrobić pierwszy krok?

Jeśli masz trudność w zrobieniu pierwszego kroku do tego,  aby samemu zadbać o swój dobrostan psychiczny, albo nie wiesz od czego zacząć – pozwól sobie na niewiedzę. W końcu nie musisz być ekspertem od wszystkiego. Czasami po prostu nie wiemy, co  dalej… to  wszystko! Lewis Carroll ujął to znakomicie w kilku wersach:

„(…) – Czy nie zechciałbyś mi powiedzieć którędy mam teraz iść ?

- to  zależy w dużym stopniu od tego, gdzie chcesz dojść – powiedział Kot

- właściwie to mi wszystko jedno – rzekła Alicja.

- w takim razie obojętne, którędy pójdziesz – odpowiedział Kot.

- Dopóki się gdzieś znajdę – dodała Alicja jako wyjaśnienie.

- Oh, możesz być tego pewna – powiedział Kot – jeśli tylko będziesz szła wystarczająco długo (…)”

Nie wiesz którędy pójść? – w porządku, daj sobie czas. Istotne jest jednak to, aby nie zakopywać problemu pod dywan. Zacznij zadawać sobie pytania: Co ja czuję, co myślę, czego pragnę, czego nie mam, co mi pomaga, co mi przeszkadza? Chwytając jakąś myśl zadaj sobie pytanie „Dlaczego”. Na udzieloną odpowiedź ponownie zadaj to samo pytanie i tak, aż dojdziesz do momentu gdzie na kolejne „dlaczego” nie znajdziesz już odpowiedzi. Prowadząc ze sobą taki dialog z pewnością uświadomisz sobie, z czym faktycznie masz trudność lub jaki obszar Twojego życia wymaga większego zainteresowania i troski.

Pomoc z zewnątrz

Jeśli jednak uznasz, że samodzielnie nie umiesz sobie pomóc, skorzystaj z pomocy specjalisty, który pomoże Ci w odszukaniu równowagi. Pomoże Ci również w tym, abyś to Ty, podobnie jak Pan Humpty Dumpty, decydował o znaczeniu słów wypowiadanych przez Ciebie. Tym samym zyskasz większy kontakt z samym sobą, ale też ze światem i Twoimi bliskim. Jednym słowem zyskasz nową, lepszą jakość życia.

 

Autor: Sylwia Michalczewska