Dyspareunia

Gdy przyjemność sprawia ból – jak radzić sobie z dyspareunią?

Mianem dyspareuni określa się dysfunkcję seksualną, która objawia się bólem podczas współżycia, a także przed lub po nim. Jej podłoża mogą być różne, od stanów zapalnych, przez przewlekłe schorzenia i patologiczną budowę narządów rodnych aż do źródeł w psychice. O ile fizyczną dolegliwość dość łatwo można zdiagnozować, a w wielu przypadkach także wyleczyć, o tyle problem, który leży głębiej, silnie zakorzeniony w świadomości, znacznie trudniej. Jak można spróbować poradzić sobie samemu z dyspareunią? Kiedy warto skorzystać z pomocy seksuologicznej?

Własna definicja seksu

Choć z założenia stosunek seksualny ma wywoływać wyłącznie pozytywne skojarzenia, to nie dla każdego tak jest, bo i nie każdy postrzega seksualność w taki sam sposób. Oczywiście, jej znaczenie jest jasne – jest to naturalna funkcja organizmu, motywująca do podejmowania działań nastawionych na nawiązywanie i utrzymywanie kontaktów i więzi z drugą osobą, opartych na czynnikach środowiskowych, kulturowych, psychicznych, biologicznych i – wreszcie – hedonistycznych.  Niestety, w dobie popkultury i przewartościowania wielu istotnych kwestii, także seks stracił na swoim znaczeniu i  funkcji. Dla wielu przestał być czynnikiem łączących ludzi w jakikolwiek głębszy sposób, a stał się jedynie formą ekspresji, środkiem do osiągania chwilowej przyjemności, sposobem na urozmaicenie nie zawsze dłuższej znajomości. Oczywiście, nie jest tak w każdym przypadku, jednak łatwo daje się zauważyć, że – mówiąc w bardzo uproszczony sposób – seks coraz rzadziej bywa wartością, istotnym wyrazem bliskości i sposobem na wyrażenie miłości, a częściej stanowi swego rodzaju mechaniczny odruch. Trzeba przyznać, że to jednak nie sprawia, że staje się mniej przyjemny, jednak, jak to można określić – seks bez uczuć – łączy się z zupełnie innym ładunkiem emocjonalnym, trudno w nim o szczerość i ustalenie wspólnych priorytetów.  Może się zdarzyć, że mimo wzajemnego pożądania i zapewnieniu o atrakcyjności, zbliżenie nie zawsze będzie satysfakcjonujące i o ile w gronie bliskich, zaufanych osób znacznie łatwiej przepracować ewentualne problemy, o tyle wśród osób połączonych przez przypadek, które decydują się na kilka godzin wspólnej przyjemności, ale nie znają się dostatecznie dobrze – trudniej o szczerość, za to o bardzo łatwo o pochopne ocenianie i generowanie kolejnych problemów.



Jednak problemy natury fizycznej, jak właśnie dyspareunia, mogą się pojawić niezależnie od tego, jakie ma się podejście do seksu. Wiele osób zmaga się z problemami dotyczących własnej seksualności, w stosunku nie potrafi dostrzec jego pierwotnej roli, nie każde jego znaczenie odpowiednio interpretuje. Bywa też, że problem objawia się w czysto fizyczny sposób, poprzez ból , który jednak  wywoływany jest nie tylko przez takież czynniki. Pomoc seksuologiczna jest niezwykle istotna, bo i seks jest ważną częścią stosunków międzyludzkich. Jednak zanim zdecyduje się na pomoc specjalisty, każdy powinien sobie indywidualnie odpowiedzieć na pytanie, czym dla niego jest stosunek seksualny i co chce poprzez niego wyrazić, słowem – pomimo określonej z góry roli, każdy powinien sam zdefiniować seks i nadać mu własnego znaczenia. Wtedy też, w przypadku jakichkolwiek nieprawidłowości, łatwiej będzie mu znaleźć ich powód, a w wielu sytuacjach także rozwiązać.

Dyspareunia – seks bez przyjemności

Dla wielu osób seks nie jest tym, czym powinien. Samo wspomnienie o nim wywołuje niechęć, bo kojarzy się wyłącznie z bólem, nieprzyjemnością, dyskomfortem. Przyczyny tego mogą być bardzo różne. Często przypisuje się je czynnikom fizycznym, co – w przypadku odpowiedniej diagnozy – często jest łatwe do wyleczenia i pozwala na przywrócenie życia seksualnego na właściwe tory.  Nie zawsze jednak tak jest – dyspareunia może mieć swoje podłoże także w psychice, co nie zawsze daje się łatwo zdiagnozować. Dużą rolę odgrywa tutaj terapia u seksuologa, dla par lub indywidualna, która może pomóc w znalezieniu przyczyny i odpowiednim jej przepracowaniu. Ból przed, w trakcie i po stosunku, który nie ma żadnego fizjologicznego wytłumaczenia, bardzo często prowadzi do niechęci, oziębłości,  a w konsekwencji nawet do rozpadu związku. Przede wszystkim pozbawia też nie tyle możliwości, co umiejętności nawiązywania poprawnych kontaktów międzyludzkich, ponieważ tworzy blokadę, którą ciężko przebić. Seksualność nie odnosi się bowiem wyłącznie do strefy cielesnej – ma swoje odniesienie także w poczuciu własnej wartości, pewności siebie, zewnętrznej atrakcyjności, która sprawia, że jest się bardziej otwartym, skorym po nawiązywania relacji z innymi, które niekoniecznie muszą mieć swoją realizację w sferze fizyczności. Dlatego tak ważne jest, by nie bagatelizować problemu i – jeśli nie potrafi się go rozwiązać samodzielnie – zgłosić się do specjalisty od zaburzeń seksualności, który może znaleźć przyczyny problemu i prawidłowo z nimi postąpić.

Przyczyny bólu o podłożu psychicznym – jak sobie z nimi radzić?

Dyspareunia może mieć związek z przeszłością seksualną, w której doszło do naruszenia cielesności w sposób nieodpowiedni dla danej osoby. Nie zawsze musi to oznaczać gwałt, choć – niestety – w wielu przypadkach to właśnie on, a także molestowanie seksualne, są przyczyną późniejszy zaburzeń seksualnych. Nie trzeba jednak tak drastycznych przykładów. Dyspareunia, której przyczyny nie leżą w fizjologii, może być również efektem urazów psychicznych, związanych np. ze wspomnieniem bolesnego porodu, po którym współżycie wydaje się być wręcz niemożliwe, czy też z traumą po pierwszym zbliżeniu, które okazało się bolesne. Często także błędne wyobrażenie o seksie, napędzane przez media, może powodować blokadę tak silną, że sama myśl o stosunku wywołuje ból. Także nieodpowiednie dobranie pod względem seksualnym, stosunki, które nie wywołują przyjemności, nieumiejętność zgrania się podczas współżycia może powodować nie tylko niechęć, ale niemalże patologiczny strach, a co za tym idzie – także fizyczny ból, który skutecznie odstręcza od kolejnych zbliżeń.

Bardzo ważne jest, by zdać sobie sprawę, że ból przed, w trakcie i po stosunku nie jest niczym naturalnym i jeśli tylko się pojawia, należy niezwłocznie znaleźć jego przyczynę. Zakładając, że jest się w trwałym związku, pierwszym, najważniejszym krokiem, jest otwarta i szczera rozmowa z partnerem. Seks jest ważnym elementem wspólnego życia, czymś, co wzmacnia i cementuje miłosną relację między dwojgiem ludzi, dlatego też jakiekolwiek problemy z nim bywają początkiem konfliktów, których konsekwencje mogą być wyjątkowo przykre. Co oczywiste – jest też naturalną ludzką potrzebą, która niezaspokajana, także generuje problemy i frustracje, prowadzące do upadku pozytywnych relacji. Może się okazać, że przyczyną bólu podczas seksu jest nieodpowiednia technika, złe dopasowanie pod względem wielkości narządów, wstyd, przeświadczenie o niedoskonałości własnego ciała, które tworzy blokadę na tyle silną, że ta nie tylko nie pozwala cieszyć się ze zbliżeń, ale także wywołuje fizyczne dolegliwości.

Po przeprowadzonej rozmowie i gotowości do znalezienia przyczyny, kolejnym krokiem powinna być konsultacja ginekologiczna, która potwierdzi lub wykluczy ewentualne zdrowotne podłoże bólu. Jeśli taka wizyta nie przyniesie odpowiedzi na pytanie o ból podczas stosunku, należy udać się do seksuologa, który pomoże znaleźć inne przyczyny, a przede wszystkim pomóc je rozwiązać. Wizyta u specjalisty seksuologa nie jest niczym wstydliwym, a czasem bywa jedynym sposobem na to, by móc znów cieszyć się nie tylko z samych aktów seksualnych, ale również na nowo dostrzec własną seksualność. Jest ona niezwykle ważna w budowaniu własnej tożsamości, niezbędna do tego, by nie tylko prawidłowo funkcjonować w społeczeństwie, ale przede wszystkim żyć w zgodzie i sympatii z samym sobą.

Comments are closed.