Uzależnienie od masturbacji – błahostka czy poważny problem?

Każde uzależnienie, czy to od używek, słodyczy, sportu czy właśnie od masturbacji, jest poważnym problemem. Nawet jeśli, tak jak w przypadku onanizmu, prowadzi do chwili przyjemności, w gruncie rzeczy jest kwestią trudną i przykrą. To przyjemność osiągana kosztem pogorszenia jakości życia pod wieloma innymi względami.

Czy z uzależnieniem od masturbacji można sobie poradzić samemu? Kiedy należy się zwrócić o pomoc do seksuologa?

Uzależnienie od masturbacji - błahostka czy poważny problem?

Kiedy zaspokojenie staje się obsesją

Masturbacja wciąż jest tematem tabu i wzbudza wiele kontrowersji. Niewiele osób się do niej przyznaje, zdecydowana większość zaprzecza, jakoby dopuszczała się onanizmu, przez co statystyki nie wydają się wiarygodne. Coraz większym problemem staje się także uzależnienie od cyberseksu.

Więcej na ten temat: Uzależnienie od cyberseksu

W świetle wiary chrześcijańskiej onanizm jest grzechem, natomiast z biologicznego punktu widzenia jest naturalną potrzebą zaspokojenia, którą odczuwa każdy aktywny seksualnie człowiek. Mimo to wzbudza wstyd. Często określany jest mianem samogwałtu, co z oczywistych powodów budzi pejoratywne skojarzenia.

Prawda jest jednak taka, że nie ma niczego zdrożnego w chęci osiągnięcia zaspokojenia seksualnego, pod warunkiem, że nie wyrządza się przy tym krzywdy ani sobie, ani innym.

O problemie można mówić wówczas, kiedy onanizm objawia się już nie sporadyczną chęcią, a częstą koniecznością pobudzania narządów płciowych, kiedy dochodzi do niego kilka razy dziennie, nawet w niesprzyjających okolicznościach.

Wielu powie, że częste myślenie o seksie nie jest przecież niczym złym. Warto tu jednak zaznaczyć, uzależnienie od masturbacji nie jest tym samym, co duży popęd seksualny. Co się dzieje z osobą, dla której onanizm wykracza poza granice normy? Oto sytuacje, które powinny zaniepokoić:

  • Masturbacja staje się jedyną dobrą drogą do osiągnięcia satysfakcji seksualnej, z pominięciem partnera/rki, z którym można regularnie współżyć.
  • Chęć onanizowania się staje się przytłaczająca, a niemożność zaspokojenia prowadzi do rozdrażnienia i dyskomfortu.
  • Chęć samozaspokojenia bierze górę nad codziennymi czynnościami i zajmuje dużą część czasu, niwelując przy tym plany, staje się regularna i częsta.
  • Masturbacja prowadzi do zaburzeń w codziennym funkcjonowaniu – chęć zaspokajania wymusza przerwy w pracy, staje się ważniejsza niż kontakty międzyludzkie, kiedy wciąż poszukuje się drogi do tego, by się zaspokoić i wszystko zaczyna być podporządkowywane nałogowi.
  • Dochodzi do onanizmu w miejscach publicznych, np. w pracy, w domach znajomych, podczas zakupów, w szkole.
  • Onanizm staje się nadrzędną myślą, utrudnia skupianie się na codziennych czynnościach, osłabia więzi emocjonalne z bliskimi, szczególnie z partnerem/ką seksualnym.

Jak widać, mechanizm uzależnienia od masturbacji jest dokładnie taki sam, jak w przypadku wszystkich innych nałogów. Osoba, która jest zniewolona przez jakąkolwiek czynność, jest podatna na depresję oraz odczuwa spadek energii i motywacji do działania, staje się nerwowa, a nawet agresywna.

Nałóg niszczy jej dotychczasowe życie, biorąc górę nad wszystkim, co do tej pory miało znaczenie. Dochodzi do przewartościowania, a w efekcie – do zatracenia wszelkich innych wartości na rzecz nałogu.

Czy można sobie z nim poradzić samemu, czy potrzeba jest pomoc seksuologiczna? Niestety, rzadko kiedy wygrywa się walkę z nałogiem bez wsparcia specjalisty.

Uzależnienie od masturbacji – jak można sobie pomóc?

Walka z nałogami nigdy nie powinna być samotnie toczonym bojem.  W przypadku uzależnienia od masturbacji jest o tyle trudniej, że sam akt wywołuje wstyd. Niełatwo jest więc mówić o nim jako czymś oczywistym, a tym bardziej w kontekście nałogu.

Mimo to jednak najważniejsza jest świadomość problemu – uzmysłowienie sobie, że częstotliwość i zaangażowanie w masturbację wykraczają poza normy. Warto znaleźć zaufaną osobę, której będzie można się zwierzyć, która pomoże i wesprze w pozbyciu się nałogu.

Dobrze byłoby zwrócić się do partnera/ki, który/która jak nikt inny odczuwa jego skutki.  Najlepiej jednak skontaktować się ze specjalistą od intymnych problemów, który pomoże od podstaw – znajdzie źródło uzależnienia i wskaże, jak je przepracować.

Ważne też, by znaleźć dla siebie nowy sposób na rozładowanie emocji i zajęcie myśli, szczególnie w przerwach między wizytami u seksuologa. Może to być aktywność fizyczna, nowe hobby czy częstsze spotkania z przyjaciółmi. Ważne, by wypełnić zajęciami cały wolny czas, dzięki czemu przestanie się myśleć o masturbacji.

Jednak najważniejsze są spotkania z seksuologiem, który pomoże znaleźć przyczyny nałogowego onanizmu. Być może ma on głębsze podłoże, służy jedynie maskowaniu większego problemu.

Specjalistyczna pomoc w pozbyciu się uzależnienia od masturbacji może być nieoceniona – jest to nałóg tak samo inwazyjny, jak każdy inny, jednak o wyjątkowo delikatnej specyfice.

Bardzo ważny w tak delikatnej kwestii jest profesjonalizm, ale nie mniej istotna jest empatia, którą może zapewnić doświadczony seksuolog.

Comments are closed.